Szkolenie z obsługi AED — czym jest defibrylator i jak szkolimy
Defibrylator AED wisi dziś w wielu biurach, szkołach, galeriach i na stadionach, ale w chwili zatrzymania krążenia rzadko ktoś po niego sięga. Nie dlatego, że urządzenie jest trudne — tylko dlatego, że nikt wcześniej go nie dotykał. Na naszych szkoleniach z obsługi AED każdy uczestnik sam włącza defibrylator treningowy, nakleja elektrody i prowadzi resuscytację. Pokazujemy, jak to wygląda, na zdjęciach z naszych zajęć.
Czym jest AED i jak działa
AED (automatyczny defibrylator zewnętrzny) to przenośne urządzenie, które przez dwie elektrody naklejone na klatkę piersiową analizuje rytm serca osoby nieprzytomnej, która nie oddycha prawidłowo. Jeśli rozpozna rytm, który da się przerwać wyładowaniem — migotanie komór lub częstoskurcz komorowy bez tętna — poleci odsunąć się od poszkodowanego i dostarczy impuls elektryczny. Jeśli rytm nie kwalifikuje się do defibrylacji, wyładowania nie wykona, nawet gdy ktoś naciśnie przycisk.
Całą obsługę prowadzi głos urządzenia: włącz, odsłoń klatkę piersiową, naklej elektrody według rysunku, nie dotykaj pacjenta, naciśnij przycisk, kontynuuj resuscytację. Dlatego AED jest przeznaczony dla świadków zdarzenia, a nie tylko dla medyków. Na szkoleniu chodzi o to, by te polecenia nie zaskoczyły nikogo po raz pierwszy w prawdziwej sytuacji. Szczegółową instrukcję użycia opisaliśmy osobno w poradniku jak używać AED krok po kroku.
Dlaczego liczą się minuty przed przyjazdem karetki
Przy nagłym zatrzymaniu krążenia z migotaniem komór szanse przeżycia spadają z każdą minutą bez resuscytacji i defibrylacji — według wytycznych Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC) o około 10% na minutę. Te same wytyczne podają, że defibrylacja wykonana w ciągu 3–5 minut od utraty przytomności pozwala uratować nawet 50–70% poszkodowanych. Zestawiliśmy te liczby z czasem, jaki polskie przepisy dają zespołowi ratownictwa medycznego na dojazd — i widać lukę, którą może wypełnić tylko ktoś obecny na miejscu.
Okno defibrylacji a ustawowy czas dojazdu — nasze zestawienie
Czas dojazdu ZRM liczy się od przyjęcia zgłoszenia przez dyspozytora — do tego trzeba doliczyć rozpoznanie zatrzymania krążenia i wybranie numeru 112. Z tego zestawienia wynika, po co szkolimy z AED: nie zamiast karetki, tylko na minuty, zanim dojedzie.
| Parametr | Wartość | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Defibrylacja w ciągu 3–5 min od zatrzymania krążenia | przeżywa nawet 50–70% poszkodowanych (ERC) | ten czas da się osiągnąć tylko AED z budynku lub okolicy |
| Każda minuta bez RKO i defibrylacji | szansa przeżycia spada o ok. 10% (ERC) | uciśnięcia klatki piersiowej spowalniają ten spadek do czasu użycia AED |
| Mediana dojazdu ZRM — miasto powyżej 10 tys. mieszkańców | nie więcej niż 8 min, maksymalnie 15 min | nawet przy dobrym dojeździe okno 3–5 minut mija przed przyjazdem zespołu |
| Mediana dojazdu ZRM — poza takim miastem | nie więcej niż 15 min, maksymalnie 20 min | na wsi i w małych miejscowościach przeszkolony świadek z AED jest jedyną szansą na wczesną defibrylację |
Podstawa prawna
Art. 24 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym: mediana czasu dotarcia zespołu ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia, liczonego od chwili przyjęcia zgłoszenia przez dyspozytora medycznego, nie może przekroczyć w skali miesiąca 8 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 15 minut poza nim, a czas maksymalny — odpowiednio 15 i 20 minut.
Ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 141. Dane o skuteczności defibrylacji: wytyczne resuscytacji Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC).Jak wygląda nasze szkolenie z obsługi AED
Szkolenie prowadzą czynni ratownicy medyczni i niemal cały czas zajmuje praktyka. Teoria to kilka minut na początek: jak rozpoznać zatrzymanie krążenia i dlaczego nie czekać z defibrylatorem. Potem każdy uczestnik przechodzi tę samą sekwencję na fantomie, aż wykona ją płynnie i bez podpowiedzi. Kolejne kroki budujemy po kolei, tak jak wyglądają w prawdziwym zdarzeniu:
- Bezpieczeństwo i ocena poszkodowanegosprawdzenie, czy miejsce jest bezpieczne, ocena przytomności, udrożnienie dróg oddechowych i ocena oddechu w czasie nie dłuższym niż 10 sekund.
- Wezwanie pomocy i wysłanie po AEDkto dzwoni pod 112, co powiedzieć dyspozytorowi, kto biegnie po defibrylator — i dlaczego nie robi tego ta sama osoba, która uciska.
- Resuscytacja 30:2prawidłowe ułożenie rąk, głębokość i tempo uciśnięć, oddechy ratownicze lub same uciśnięcia, gdy ratujący nie może lub nie chce wykonać oddechów.
- Podłączenie AED bez przerywania uciśnięćdruga osoba włącza urządzenie i nakleja elektrody, podczas gdy pierwsza nadal uciska — przerwa jest dopiero na analizę rytmu.
- Analiza i wyładowaniekomenda „odsuń się”, kontrola, czy nikt nie dotyka poszkodowanego, wyładowanie i natychmiastowy powrót do uciśnięć.
- Sytuacje nietypowemokra lub mocno owłosiona klatka piersiowa, plaster z lekiem w miejscu elektrody, wszczepiony stymulator serca, AED u dziecka — każdą omawiamy na fantomie, nie na slajdzie.
Ćwiczymy na trenażerach AED różnych typów — z klasycznymi przyciskami i z ekranem — bo defibrylator w firmie klienta rzadko wygląda tak samo jak ten z filmu instruktażowego. Uczestnik ma wyjść z przekonaniem, że każdy AED obsługuje się tak samo: włączyć i wykonywać polecenia. Jeśli w firmie jest już defibrylator, ćwiczymy także przy nim: sprawdzamy, gdzie wisi, czy elektrody są w terminie i ile czasu zajmuje przyniesienie go z najdalszego stanowiska pracy.
RKO — bez niej defibrylator nie wystarczy
AED nie zastępuje uciśnięć klatki piersiowej. Defibrylator przerywa groźny rytm, ale do jego przyjazdu i po każdym wyładowaniu krew do mózgu pompują wyłącznie ręce ratującego. Dlatego połowa naszego szkolenia z obsługi AED to resuscytacja krążeniowo-oddechowa — ćwiczona do zmęczenia, bo dwie minuty prawidłowych uciśnięć to realny wysiłek fizyczny.
Co sprawdzamy u każdego uczestnika
Nie kończymy ćwiczenia na „mniej więcej dobrze”. Każdy uczestnik przechodzi tę samą listę kontrolną, opartą na wytycznych ERC — dopiero wtedy przechodzi do scenariusza z AED.
| Element | Standard | Najczęstszy błąd, który poprawiamy |
|---|---|---|
| Miejsce uciśnięć | środek klatki piersiowej (dolna połowa mostka) | dłonie za nisko, na łuku żebrowym lub brzuchu |
| Głębokość | 5–6 cm u dorosłego | za płytko, szczególnie po pierwszej minucie |
| Tempo | 100–120 uciśnięć na minutę | przyspieszanie ponad 120 pod wpływem stresu |
| Odprężenie klatki | pełne po każdym uciśnięciu | opieranie się na klatce między uciśnięciami |
| Przerwy w uciśnięciach | jak najkrótsze, tylko na oddechy i analizę rytmu | wstrzymanie uciśnięć na czas naklejania elektrod |
| Bezpieczeństwo przy wyładowaniu | nikt nie dotyka poszkodowanego | dłoń na fantomie w momencie analizy lub wyładowania |
Ćwiczymy w zespole, nie w pojedynkę
W prawdziwym zdarzeniu ratujący rzadko jest sam — i rzadko ktoś mu powiedział, co ma robić druga osoba. Dlatego każde szkolenie kończymy scenariuszami zespołowymi: jedna osoba uciska, druga wzywa pomoc i przynosi AED, trzecia przejmuje uciśnięcia po dwóch minutach, zanim pierwsza się zmęczy. Zmiana ratującego to moment, który najczęściej „kuleje”, więc ćwiczymy ją do skutku. Z tego powodu szkolimy grupy już od trzech osób — przy mniejszej liczbie scenariusz traci sens.
Dla kogo i gdzie szkolimy
Szkolenie z obsługi AED prowadzimy dla firm i biur, szkół, przedszkoli i żłobków, klubów sportowych, urzędów, wspólnot mieszkaniowych i grup prywatnych. Najczęściej trafiają do nas zespoły, które mają już defibrylator na miejscu i chcą, by personel umiał go użyć, oraz pracodawcy szkolący osoby wyznaczone do udzielania pierwszej pomocy — o obowiązkach pracodawcy piszemy w poradniku pierwsza pomoc w firmie według Kodeksu pracy.
Szkolimy w Warszawie, Piasecznie i na terenie całego województwa mazowieckiego — w sali klienta, w biurze, na hali sportowej, a także w plenerze. Cały sprzęt przywozimy ze sobą: fantomy osoby dorosłej, dziecka i niemowlęcia, trenażery AED i elektrody treningowe. Każdy uczestnik dostaje imienne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia. AED może być osobnym, krótszym szkoleniem albo modułem pełnego kursu — zakres i ofertę opisujemy na stronie szkolenie z obsługi AED i kursy pierwszej pomocy.
Najczęstsze pytania o szkolenie z AED
Czy trzeba mieć uprawnienia, żeby użyć AED?
Nie. Automatyczny defibrylator zewnętrzny jest przeznaczony dla świadków zdarzenia — sam analizuje rytm serca i wykona wyładowanie tylko wtedy, gdy jest ono potrzebne. Szkolenie nie daje uprawnień, tylko pewność, że w stresie zrobisz wszystko płynnie.
Ile trwa szkolenie z obsługi AED?
Jako osobne szkolenie z AED i RKO zajmuje zwykle kilka godzin; jako moduł pełnego kursu pierwszej pomocy — część popołudnia lub pół dnia roboczego. Dokładny czas zależy od liczby uczestników i uzgodnionego zakresu.
Czy ćwiczycie na prawdziwym defibrylatorze?
Ćwiczymy na trenażerach AED, które wydają te same polecenia głosowe co prawdziwe urządzenia, ale nie wytwarzają wyładowania. Jeśli w firmie jest własny defibrylator, omawiamy go na miejscu: gdzie wisi, jak go otworzyć i czy elektrody są w terminie.
Ile osób może wziąć udział w szkoleniu?
Od trzech osób. W większych grupach dzielimy uczestników na trójki przy osobnych stanowiskach, tak by nikt nie czekał długo na fantom; powyżej kilkunastu osób proponujemy dwie tury.
Czy po szkoleniu jest zaświadczenie?
Tak, każdy uczestnik otrzymuje imienne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia z obsługi AED i RKO, które pracodawca może dołączyć do dokumentacji pracowniczej.
Umów szkolenie z obsługi AED dla swojego zespołu
Zadzwoń lub napisz: podaj liczbę osób, miejscowość i czy macie własny defibrylator — zaproponujemy termin i program. Szkolimy w Warszawie, Piasecznie i w całym województwie mazowieckim.